piątek, 24 lipca 2015

Post w zdjęciach.

Częste przebywanie w rodzinnym domu, a co za tym idzie z dala od maszyny do szycia i z ograniczonym dostępem do internetu (to już 5 podejście), sprowokowało ten zdjęciowy wpis.
Nowa rzecz jest już w trakcie szycia, ale pracę przerwał właśnie kolejny wyjazd do domu. Zanim pokażę Wam efekty i to jak wyszła ta delikatna i letnia część garderoby, przygotowałam kilka kolaży.

środa, 15 lipca 2015

Poduszek nigdy za wiele!

Chwilowo jeszcze jestem z dala od maszyny, a więc wrzucam lekkie obrazy z rodzinnego domu. Nie bywam tu często, a przecież tutaj też jest kilka uszytych przeze mnie rzeczy. Skoro wymyśliłam sobie, że będzie lekko i przytulnie, to tylko wśród poduszek!

poniedziałek, 6 lipca 2015

Matt black.

To była długa przerwa, zarówno dla Was jak i dla mnie. Zakrztusiłam się kurzem, zdmuchując go z maszyny i zapomniałam o istnieniu żarówki nad igłą. Prawda jest taka, że przez ostatni miesiąc, a może i dwa nie miałam czasu nawet spojrzeć na maszynę, sklep z tkaninami wydawał się być na końcu świata, a samo szycie to już jakaś abstrakcja.