wtorek, 11 listopada 2014

jesienne porządki - przechowywanie drobiazgów

Skarby każdy z nas ma przeróżne, tyle ile drobiazgów tyle sposobów i miejsc na ich przechowywanie. W zależności od tego, czy są podręczne i bardzo potrzebne, cenne, czy rzadziej używane lub nawet zbędne, wybieramy dla nich różne miejsca. Pudełka, szuflady, słoiki, puszki, wedle uznania. Ja długo nie mogłam znaleźć dobrego miejsca dla bilonów innej waluty, dlatego stwierdziłam, że sama sobie takie uszyję. Ta forma jest bardzo uniwersalna, można dostosować odpowiednią wielkość i materiał, a wtedy wrzucić tam bilony, guziki i wszystko co mogłoby się rozsypać i pogubić.
Doszły mnie słuchy, że tego typu schowki-sakiewki fajne są do trzymania w nich tytoniu i filtrów. Mogą być wiązane, na zamek, na rzep - przeróżne!







na bilonach przecież różności się nie kończą :)



niedziela, 9 listopada 2014

wizytówki - czy design ma znaczenie? / business cards - whether the design has the meaning? /

Dzisiaj post o nieco innym charakterze niż zwykle. Z potrzeby uaktualnienia danych na wizytówkach, postanowiłam zaprojektować całkiem nowy wzór. To zawsze zabiera mi więcej czasu, niż początkowo zakładam, a wszystko przecież dla efektu końcowego. Chętnie sięgamy po ciekawie zaprojektowane wizytówki, a przejrzyste i chwytliwe logo zapada w pamięć. Kto z nas nie zabrał kiedyś oryginalnej wizytówki/ulotki ze względu na dobry motyw graficzny, niepowtarzalny font, formę czy materiał? To zawsze działa! Szczególnie na miłośników designu i wrażliwców na pewien poziom estetyki. Oczywiście pamiętamy o funkcji wizytówek, na których zamieszczone są niezbędne informacje i namiary, aby łatwiej było trafić ponownie lub przekazać dalej. Poprawne, najpotrzebniejsze i aktualne dane to podstawa efektywnej wizytówki i to pozostaje bezsprzeczne. Część estetyczna zależy już od właściciela, można przecież zamówić jeden z wielu wzorów proponowanych przez drukarnie, można zlecić zaprojektowanie grafikowi lub przy odrobinie umiejętności zabrać się za to samemu. Ja uwielbiam robić takie rzeczy i od razu wiedziałam, że swoje wizytówki będę projektować sama. Na te wymarzone będę musiała jeszcze poczekać, ale te dotychczasowe też dają dużo frajdy. Łączę w nich projekt, wykonawstwo i oszczędność, a ludzie po prostu je biorą :)
Efektów z etapu wykonawczego sama nie mogę się doczekać, więc dzisiaj pokazuję Wam dotychczasowe i shot pt.: “work in progress”.





a nowości jeszcze w trakcie dopracowywania:

piątek, 7 listopada 2014

cotton backpack / in stripes #2

Jeszcze z podmuchem lata, przyszło mi uszyć bawełniany plecak. Materiał w paski doczekał się drugiej odsłony (pierwsza tutaj:KLIK), co bardzo mnie cieszy. Wracacie do proponowanych wcześniej tkanin, a każda rzecz nadal pozostaje niepowtarzalna : )
Na wewnętrzne szczęście, które daje mi BarBór, poświęcę osobny post na pewno.
Wiem, że jesiennej aurze sprzyjają cięższe tkaniny, cieplejsze, nieprzemakalne, ale ten plecak złapał się jeszcze na trochę lata, poza tym, jesienią przecież też świeci słońce. To wyjątkowo piękna pora roku, w pogodniejsze dni niesamowicie barwna, dlaczego więc my mamy rezygnować z kolorów i chować się wyłącznie za szarościami? No właśnie! To teraz zdjęcia!